Fotowoltaika w czasie ulewy i powodzi - jak sobie poradzić?

18/09/2025

Choć instalacje fotowoltaiczne są projektowane tak, aby wytrzymać wilgoć i opady deszczu, to podobnie jak w przypadku wszystkich urządzeń elektrycznych, całkowite zalanie stanowi dla nich poważne zagrożenie.

Fotowoltaika w czasie ulewy i powodzi

Bezpośredni kontakt z wodą na wysoką skalę prowadzi do zwarć, korozji oraz trwałych uszkodzeń, co może skutkować utratą instalacji wartej kilkadziesiąt tysięcy złotych, a także bezpośrednim zagrożeniem bezpieczeństwa osób w najbliższym otoczeniu.
 
Zapobieganie tego typu uszkodzeniom instalacji fotowoltaicznej jest kluczowe dla jej długotrwałego i bezpiecznego działania. Dlatego tak ważny jest przemyślany dobór miejsca montażu urządzeń, nie tylko pod kątem funkcjonalności, ale też bezpieczeństwa w przypadku intensywnych opadów i wilgoci.
 
Równie ważne jest ustalenie klasy szczelności sprzętów, bo to od niej zależy dalsze postępowanie w przypadku kontaktu z wodą. Klasa szczelności IP (z ang. Ingress Protection) to międzynarodowy standard określający stopień ochrony urządzenia przed wnikaniem ciał stałych (pyłu, brudu) oraz cieczy (wody). Kod IP składa się z dwóch cyfr: pierwsza określa stopień ochrony przed ciałami stałymi, a druga – przed wodą. Im wyższa wartość, tym większa odporność na działanie wymienionych czynników.
 
Standardowo sprzęt wchodzący w skład instalacji fotowoltaicznej jest w klasie szczelności IP65. Oznacza to, że do wnętrza urządzenia nie dostanie się żaden pył, nawet przy długotrwałym narażeniu na jego działanie, oraz że sprzęt jest odporny na strumienie wody. Falownik czy magazyn energii jest więc zabezpieczony przed strumieniem wody padającym pod dowolnym kątem. Możemy je więc np. wystawiać na zewnątrz podczas deszczu. Warto jednak pamiętać, że nawet w przypadku tej klasy producenci zalecają instalację urządzeń pod zadaszeniem.
 
Utrzymująca się burzowa pogoda wiąże się także z podwyższoną wilgotnością powietrza. Jeśli falownik zamontowany jest w miejscu słabo wentylowanym np. na poddaszu pod blachodachówką czy w pomieszczeniu bez okien, wzrasta ryzyko zawilgocenia i przegrzania. Brak cyrkulacji powietrza może prowadzić do korozji elementów elektronicznych, a wysokie temperatury – do ich uszkodzenia. Warto zatem zadbać o właściwą wentylację i unikać lokalizacji, w których może dojść do przegrzewania się urządzeń lub kondensacji wilgoci.
 
Długotrwałe ulewne deszcze mogą w konsekwencji prowadzić do powodzi. Co robić, gdy to nastąpi? Przede wszystkim nie wolno wchodzić do zalanych pomieszczeń. Zagrożenie porażeniem prądem jest bardzo wysokie. W pierwszej kolejności należy odłączyć prąd, pod warunkiem, że jest to możliwe i bezpieczne. Przed przystąpieniem do jakichkolwiek prac skontaktuj się z ubezpieczycielem. Ekspert podpowie, w jaki sposób udokumentować uszkodzenia i jakie kroki podjąć, aby starać się o wypłatę odszkodowania. Po osuszeniu wszystkich komponentów instalacji elektrycznej, zleć przegląd techniczny całości. Wznowienie pracy instalacji powinno nastąpić dopiero po potwierdzeniu przez profesjonalny serwis, że urządzenia są bezpieczne i nieuszkodzone.
 
Warto mieć na uwadze fakt, że nawet po osuszeniu systemu mogą ujawniać się długotrwałe skutki zalania: korozja, spadek wydajności oraz większe ryzyko awarii w przyszłości. Komponenty, które wcześniej działały bez zarzutu, mogą stać się bardziej podatne na usterki.
 
Należy pamiętać, że nie ma na rynku elementów instalacji fotowoltaicznej, które byłyby w stanie przetrwać długotrwałe zanurzenie w wodzie czy zatopienie. W takich sytuacjach urządzenia ulegają zniszczeniu. Dlatego w przypadku wystąpienia podtopienia, warto skonsultować się z instalatorem czy profesjonalnym serwisem, zanim ponownie podłączymy instalację do prądu. Dzięki temu zapewnimy sobie bezpieczeństwo.