Wakacje to długo wyczekiwany przez wszystkich okres letnich wyjazdów z rodziną. W tym czasie ruch w miastach maleje na rzecz zatłoczonych autostrad i dróg ekspresowych. Każda podróż ma realny wpływ na powietrze, którym oddychamy. W jaki sposób, nie rezygnując z posiadanego już auta spalinowego, możemy pozytywnie wpłynąć na redukcję emisji CO2 i poprawę jakości życia na Ziemi?

Jak donosi Europejska Agencja Środowiska, transport drogowy odpowiada za około 25% emisji dwutlenku węgla w UE, a z tego ponad 70% to samochody osobowe. Korzystając z auta spalinowego nie możemy całkowicie wyeliminować emisji CO2, ale łatwo możemy ją zminimalizować:
- łagodne przyspieszanie i hamowanie pozwalają uniknąć podwyższonego zużycia paliwa oraz podnoszenia poziom hałasu;
- niepozostawianie silnika na biegu jałowym eliminuje zbędną emisję dwutlenku węgla, gdzie 5 minut pracy na luzie to nawet 60g CO2;
- jazda po mieście z prędkością dostosowaną do przepisów mniej stresuje pieszych i rowerzystów, ale też znacząco zmniejsza ryzyko wypadku.
Oprócz zmiany stylu prowadzenia pojazdu, warto także skorzystać z trybu jazdy ekologicznej, jeśli nasze auto posiada taką funkcję. Warto również mądrze zaplanować trasę do miejsca docelowego. Podróżując mniej uczęszczaną trasą oszczędzamy czas, paliwo i nerwy.
Jeśli na urlop udajemy się większą grupą osób, warto rozważyć podróż jednym samochodem, o ile pomieści wszystkich pasażerów. W ten sposób również zmniejszamy emisję CO2 i liczbę aut na drogach. Alternatywnie możemy także skorzystać ze środków transportu publicznego. Przykładowo, podróż pociągiem generuje aż o 87% dwutlenku węgla mniej niż podróż autem spalinowym.




